Loading...

Za to kochamy futbol. Nieprawdopodobny scenariusz meczu w Syryni

Finisz rozgrywek sezonu 2021/22, a za taki możemy uznać drugi mecz barażowy pomiędzy Naprzodem 32 Syrynia, a Dębem Gaszowice o klasę okręgową przyniósł ogrom emocji. Pierwszy mecz rozegrany na boisku w Piecach, gdzie gospodarzem jest Dąb Gaszowice zakończył się zwycięstwem Naprzodu 32 Syrynia - reprezentującego Podokręg Racibórz. Ekipa z Syryni prowadzona przez trenera Jacka Trzeciaka pokonała wówczas gaszowicką drużynę Krzysztofa Polczyka 1:0.

Rewanż w Syryni przyciągnął na stadion ogromne tłumy kibiców spragnionych fantastycznego widowiska i ci bezstronni fani mogli być bardzo zadowoleni. Mniej kibice gospodarzy, a z pewnością bardziej sympatycy gości, ale o tym później. Drużyna z Gaszowic reprezentująca Podokręg Rybnik musiała odrabiać straty i już na początku meczu była tego bardzo blisko, ale piłka trafiła w słupek. W odpowiedzi gospodarze powiększyli swoją przewagę w dwumeczu, gdy piłkę do bramki ładnym strzałem posłał Mateusz Sowa. W rewanżu mieliśmy 1:0 dla Naprzodu, a w dwumeczu już dwie bramki przewagi zespołu z Syryni. W kolejnych minutach zarówno gospodarze jak i goście stworzyli sytuacje do zdobycia bramki, ale dopiero przed przerwą wydarzyło się coś co wstrząsnęło miejscowymi. Najpierw pocisk z rzutu wolnego posłał Krzysztof Markiefka, a trzy minuty później prowadzenie zespołowi z Gaszowic dał Marcin Kuczera, który z bliska posłał piłkę do bramki. W dwumeczu zatem mieliśmy wynik 2:2 i na trybunach zaczęły się pytania... co w przypadku remisu? Otóż regulamin stanowi, że w przypadku remisu będzie dogrywka, a bramki strzelone na wyjeździe nie decydują w barażach. Tymczasem gospodarze mogli już tylko marzyć o dogrywce po tym co stało się na początku drugiej połowy. Dąb strzelił trzecią bramkę w meczu, a do siatki posłał ją Mariusz Kraśniewski, kilka minut później mieliśmy już 4:1 dla Gaszowic po tym jak bombę z daleka posłał Przemysław Stebel. W tej sytuacji gospodarze potrzebowali aż dwóch trafień, żeby doprowadzić do dogrywki. Ambitni gospodarze wzięli się za odrabianie strat, które wytworzyły się w zaledwie 10 minut! W 57. minucie nadzieję gospodarzom strzałem głową dał Mateusz Bugdoł, który strzelił drugą bramkę dla Syryni w tym meczu, a łącznie trzecią w dwumeczu. Do dogrywki Syrynia potrzebowała jeszcze tylko jednego gola. Obie drużyny walczyły o kolejne gole, a w międzyczasie swoimi umiejętnościami wyrzutów saltem z autów zadziwiał Rafał Ochojski, doświadczony zawodnik z Gaszowic. W końcu przyszła 76. minuta. Świetną piłką ze środka boiska został obsłużony Mateusz Sowa, a ten jeszcze lepszym uderzeniem w dalszy róg bramki pokonał golkipera gości. Mieliśmy zatem wynik 3:4, a w dwumeczu remis 4:4 i to oznaczało dogrywkę, bo już żadna z drużyn do końca regulaminowego czasu gry nie strzeliła gola. Wycieńczonych zawodników co chwilę łapały skurcze przez co mieliśmy sporo przerw w meczu. Dogrywkę świetnie rozpoczęli goście. Gaszowicki Dąb za sprawą strzału głową Kraśniewskiego objął prowadzenie. Jak się później okazało ten gol zdecydował o wygranej dwumeczu barażowego przez drużynę z Gaszowic. Mimo ogromnych starań gospodarzy i doskonałych sytuacji piłka nie wpadła już do bramki. Mecz zakończył się wygraną 5:3 dla drużyny z Gaszowic, a w dwumeczu mieliśmy wynik 5:4. W przyszłym sezonie to Dąb zagra w raciborsko-rybnickiej klasie okręgowej, a Naprzód 32 Syrynia nadal pozostanie w raciborskiej A klasie. Nie ma jednak nad czym rozpaczać, bo po spadku Silesii Lubomia do A klasy będą nas czekać pasjonujące gminne derby. Co więcej, Syrynia rozegra również derby z Odrą Nieboczowy, która swój stadion ma niespełna kilometr dalej, a także derbowy pojedynek z Przyszłością Rogów. Zatem możemy spodziewać się fantastycznych widowisk i kolejnych wypełnionych trybun na stadionie w Syryni. Radości ze strony gaszowickich kibiców nie było końca, natomiast po stronie gospodarzy padły ważne słowa z ust prezes Naprzodu - Anity Pawełek. Szefowa klubu jednocześnie przepraszała za brak awansu, z drugiej strony była dumna, że w ciągu 1,5 roku jej obecności w klubie z bardzo przeciętnego Naprzodu 32, stworzono klub, który walczy o awans do okręgówki. Z takim podejściem powrót Syryni do okręgówki to tylko kwestia czasu.

Naprzód 32 Syrynia - Dąb Gaszowice d.3:5 (1:2, 2:2, 0:1)
Mateusz Sowa 14., 76., Mateusz Bugdoł 57. - Krzysztof Markiefka 41., Marcin Kuczera 44., Mariusz Kraśniewski 46., 95., Przemysław Stebel 50.

Żółte kartki: Artur Kuczera, Mateusz Bugdoł, Szymon Sosna, Kamil Nowak, Marcin Bugla, Mateusz Sowa (wszyscy Syrynia) - Przemysław Stebel, Daniel Malgrab, Piotr Kwiczala, Krzysztof Polczyk /trener/ (wszyscy Gaszowice). 

Czerwona kartka: Mateusz Sowa (120., Syrynia, za dwie żółte)

Naprzód 32 Syrynia: Rafał Lupa - Szymon Sosna (115. Pavel Dziambitski), Bartosz Majszak, Marcin Dzierżęga, Paweł Paprocki, Mateusz Bugdoł, Kamil Nowak (64. Damian Bugla), Sebastian Walenko (46. Łukasz Kubica, 90. Marcin Bugla), Mateusz Sowa, Artur Kuczera, Marek Pawlus (90. Kamil Warzeszka). Trener: Jacek Trzeciak. 

Dąb Gaszowice: Mateusz Mandrysz - Piotr Berger, Kamil Ogon (84. Szymon Weideman), Mariusz Kraśniewski, Krzysztof Markiefka, Dominik Siedlaczek (116. Grzegorz Cichos), Przemysław Stebel, Marcin Kuczera, Jakub Makosz (90. Piotr Kwiczala), Daniel Malgrab, Zbigniew Zdrzałek (58. Rafał Ochojski). Trener: Krzysztof Polczyk.

POZOSTAŁE AKTUALNOŚCI